• Wpisów:49
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:58
  • Licznik odwiedzin:2 285 / 1438 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Niektórzy ludzie lubią patrzeć na innych. Krytykować ich zachowanie, wygląd, rodzinę, rodziców. Tak jakby to oni byli idealni.
 

 
Ostatnio nie dopisuje mi szczęście, ale przecież nie zawsze może dopisywać. Kiedyś musi się zacząć coś walić. Przecież nic nie trwa wiecznie.
 

 
Na zakochanie się akurat w nim, nie mam wpływu. Po prostu to się stało i już nic z tym nie zrobię. Wcale się nie czuję z tym dobrze, bo jestem na siebie cholernie zła. Dawno tak na siebie nie byłam. Nie ma takich słów, które by określiły moją złość, ale to chyba i dobrze. Mam nadzieję, że szybko to uczucie minie.
 

 
Niektórzy faceci lubią rozkochiwać w sobie inne dziewczyny, robić im nadzieję. Robić wszystko, abyś była o niego zazdrosna, aż w końcu rozkochają Ciebie na tyle mocno, że odrzucają cię, a ty zostajesz sama z złamanym sercem.
 

 
Boję się jut­ra. Boję się, że nie będę wys­tar­czająco mądra, wys­tar­czająco za­baw­na, wys­tar­czająco ład­na. Po pros­tu nie wys­tar­czająco dob­ra. Boję się po­pełnionych błędów, a jeszcze bar­dziej niewy­korzys­ta­nych szans. Dnia, w którym oprócz dostępu do sieci zab­raknie cze­goś znacznie is­totniej­sze­go. Boję się myśli do­tyczących przyszłości, i te­go kim się stanę. Jaką rolę odeg­ram w życiu in­nych ludzi i czy sposób w ja­kim po­kieruję swoim włas­nym będzie miał znacze­nie. Czy okaże się być słusznym? Boję się za­pom­nienia i te­go, że ja za­pomnę. Roz­sta­nia, śmier­ci. Tęskno­ty za dzieciństwem, które niosło za sobą dy­lemat - co­la, czy pep­si, - wie­czo­ryn­ka, czy pod­cho­dy. Boję się te­go, że nie będę pot­ra­fiła prze­baczyć. Bo­je się roz­cza­rowa­nia wy­nikające­go z niemożności podjęcia ja­kichkol­wiek działań. Boję się te­lefo­nu o 3 nad ra­nem, i te­go co mógłby po­wie­dzieć mi prze­rażony głos po dru­giej stro­nie słuchaw­ki. Boję się sa­mot­ności i wszecho­bec­nej pus­tki, którą w kon­sekwen­cji niesie za sobą miłość. Boję się stać w miej­scu. Boję się stra­ty osób mi naj­bliższych, dla których nieg­dyś war­to było próbo­wać. Boję się te­go, że stanę się naj­większym wro­giem dla siebie sa­mej. Również te­go, że nie będzie mi da­ne kiedyś spoj­rzeć na życie przez pryz­mat cza­su, czy też doświad­cze­nia, z bla­dym uśmie­chem tlącym się w kąci­kach ust. Boję się, że nie będę ro­bić te­go, co spra­wia mi w życiu naj­większą przy­jem­ność. I te­go, że gdzieś w tym wyści­gu szczurów stracę życiowe am­bicje, a w tej nieus­tannej po­goni, i dążeniu do by­cia ' kimś' zgu­bię to, co naj­cenniej­sze. Siebie.
 

 
Niektórzy ludzie są dziwni, a ich zachowanie jest jedną wielką zagadką. To co robią potrafi być naprawdę zastanawiające.
 

 
Dzisiejszy dzień był bardzo złym, ciężkim i nieudanym dniem. Straszny dzień miałam w szkole. Myślałam, że już gorzej być nie może. Nagle wrąbałam do samochodu i prawie przez niego przeleciałam. Jednak mogło być gorzej.
 

 
Ludzie mówią, że oczy najpiękniejsze mają ci, którzy wiele płaczą.

Te właśnie oczy, z którymi spotykam się na co dzień są takie piękne i pełne blasku, że łatwo w nich dostrzec choć odrobinę bólu. Trudno jest im odmówić czegokolwiek.

Na pozór wydaje się być wredny, chamski i arogancki, ale gdy przyjrzysz się jego oczom w nich nie trudno jest dostrzec ból i smutek, aż strach pomyśleć co czuje ta osoba.

Błękitne oczy i nikt go nie kochał...
 

 
Mówisz, że mnie nienawidzisz. Obrażasz mnie, ale, gdy coś o de mnie potrzebujesz zachowujesz się jakbyśmy byli przyjaciółmi. Zaś, gdy odmawiam ci pomocy wyzywasz mnie od najgorszych i uważasz, że to ja jestem wobec ciebie nie fair, a nie ty wobec nie.
  • awatar Prawo kruche łamię buchem: oj tak :c
  • awatar Smile :D: Ja już się przejechałam nie raz, że ktoś był tylko jak czegoś potrzebował. A tak to na ulicy udawał, że nie zna.To wszystko jest takie żałosne ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ludzie są fałszywi, chciwi, wredni i zdradliwi. Często są dwulicowi. Dwulicowość to chyba jedna z najpopularniejszych chorób.
 

 
Przychodzi taki moment, kiedy czujesz, że to w co brniesz tak długo, traci swój sens. Zamierzasz odpuścić, wycofać się. Tak po prostu usunąć się w cień, ale nie możesz. Nie możesz zakończyć tego, co przez pewien okres twojego życia dawało Ci szczęście na każdym kroku. Czegoś z czym wiąże się tak wiele wspomnień i marzeń.
 

 
Myślisz, że to coś zmieni jeśli będziesz ciągle mi powtarzał jaka ja to głupia jestem, że nie mam mózgu i mnie nie lubisz. Myślisz, że jak będziesz się ciągle ze mną szarpał to serio uwierzę ci, że mnie nie na widzisz i masz mnie w dupie ? I zmieni się twoje myślenie ? Oj grubo się mylisz kolego. To i tak nic nie zmieni. Wiem, że mnie lubisz. Może i coś więcej.
 

 
Zawsze jest trochę prawdy w każdym "żartowałem", trochę wiedzy w każdym "nie wiem", trochę emocji w każdym "nic mnie to nie obchodzi" i trochę bólu w każdym "u mnie w porządku. Zawsze jest rozczarowanie w każdym "zapomniałem", tęsknota w każdym "odchodzę" i zawsze jest słońce w każdym "kocham".
 

 
Nigdy się nie poddaję, zawsze walczę do końca. Jeśli już odniosę porażkę to szybko wstaję. Silniejsza, bo każda porażka mnie wzmacnia, a nie osłabia.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wiele osób się w mojej klasie zmieniło. Większość na złe. Co jest bardzo przykre. Całe szczęście, że ja się nie zmieniłam i nadal jestem sobą. Nie gram czarownicy, ani królowej śnieżki. Gram siebie.
 

 
Ostatnio mam wrażenie, że codziennie popełniam ten sam błąd i za każdym razem popełniam go coraz większy. Wiem, że będę go tak długo popełniać, aż zacznę go cholernie żałować i nie będę miała siły popełnić go po raz kolejny. Wiem, że wtedy mi będzie ciężko zapomnieć. Zapomnienie tego błędu może potrwać nawet kilka lat, a gdy już zapomnę będę musiała się męczyć z innym ciężarem. Wiem, że ten dzień może nastąpić niebawem. Może i już dzisiaj nastąpił. Nie potrafię przestać popełniać tego błędu ...
 

 
Nic się u mnie nie zmieniło od czasów podstawówki. Wszystko jest takie samo. Tylko po prostu sobie wmówiłam, że jest lepiej. Jedyne co się zmieniło. To, to, że ludzi mi nie mówią w twarz co o mnie myślą.
 

 
Nie wracam do przeszłości. Nie grzebię w starych brudach i co by się nie działo... Ja wiem, że mi się uda. Wciąż pozostaję sobą i wiem, że się nie zmienię. Nie chcę być kolejną kopią.
 

 
Prawda boli, taka jest prawda o prawdzie. Często ludzie wolą usłyszeć słodkie kłamstwo od gorzkiej prawdy. Całe szczęście ja już od dawna nie należę do takich osób. Wolę gorzką prawdę niż żyć cały czas w słodkim kłamstwie i co z tego, że ta prawda boli, ale przynajmniej wiemy na czym tak naprawdę stoimy. Dlatego właśnie i ja mówię całą prawdę. Rzadko mi się zdarza kłamać w jakiejkolwiek sytuacji i właśnie dosyć często się mną ludzie rozczarowuję. Przepraszam.
 

 
Obiecałam sobie, że się nie zakocham. Jeszcze w dodatku w nim, ale coś mi nie wyszło. Ciągle sobie wmawiam, że go nie kocham, że tak wcale nie jest... Z resztą to wszystko przez nie go. Ciągle chce być w centrum mojej uwagi.
 

 

Kolejny raz upadam. Próbuję się podnieść. Już tym cała znudzona i lekko zmęczona. Próbuję wstać na nowo. Idę dalej tą samą drogą, którą ciągle się potykam. Cały czas upadam. Wiele osób już dawno by zmieniło trasę, ale ja nie należę do takich. Każdemu mówię, że już dawno zrezygnowałam, ale to nie prawda. Jeszcze z tym nie skończyłam. Ja ciągle walczę. Tylko mi to jakoś nie wychodzi. Na razie stoję w miejscu, wiem. Nie postawiłam żadnego kroku to też wiem, ale na razie nic nie da się z tym zrobić... Brak chęci, ale za to mam motywację. Nie mogę sobie pozwolić, aby stracić kolejną szansę -I tak ją stracisz... To też wiem, ale chcę spróbować po raz 3 w tym roku. Uda mi się. Do 3 razy sztuka.
 

 
Siedem dni temu bałam się, że się w tobie zakochałam. Dzisiaj się boję, że to ty się we mnie zakochałeś.
 

 
Tak wiem jestem głupia i z tego powodu jest Ci mnie żal.
Wiem też, że mnie nie lubisz, bo wiele razy mi to mówiłeś i trudno o tym nie zapomnieć. Nie musisz w każdym geście okazywać mi twojej nienawiści dla mnie. Nie robisz mi łaski tym, że się ze mną nie przywitasz. Tylko po cholerę mi pomagasz jak wszyscy mają do mnie pretensje ? Przecież ty mnie tak nienawidzisz...
 

 
Są pożegnania, na które nigdy nie będziemy gotowi. Są słowa, które zawsze wywoływać będą morze łez i są takie osoby na myśl, o których zawsze zasypie nas lawina wspomnień.